Comments on: Puklerz Lorica /?p=4262 A few words of support for the ECUSA Sat, 05 Apr 2014 08:53:49 +0000 hourly 1 /?v=4.3.17 By: Adobe Acrobat XI Pro Serial Number /?p=4262&cpage=1#comment-27592 Sat, 20 Jul 2013 07:53:37 +0000 /?p=4262#comment-27592 If you are going for most excellent contents like myself, simply pay a visit this web page daily because it offers quality contents, thanks

]]>
By: Pradusz /?p=4262&cpage=1#comment-11954 Wed, 14 Sep 2011 14:55:53 +0000 /?p=4262#comment-11954 Wczoraj jakos nie mialem wolnej chwili, by zareagowac na Twoj komentarz, Seamusie. Moze to jednak nawet lepiej, ze reaguje nan dzis – po wzieciu udzialu w ‘Midweek Holy Communion’ w anglikanskim kosciele parafialnym pw. sw. Jana i sw. Filipa Apostolow w Hadze. W trakcie nabozenstwa komunijnego przyszlo mi bowiem wlasnie do glowy, ze jego prostota i klarownosc w jakis sposob ‘odsyla’ mnie z powrotem do tamtego okresu w (pre-)historii Kosciola na Wyspach Brytyjskich, chociaz, historycznie rzecz ujmujac, anglikanska liturgia przeszla w miedzyczasie przez taka ilosc zakrestow i filtrow, ze trudno rozpoznac w niej pierwotna iroszkocka tresc.
Ciekawe, ze ja sam przybywam w sensie duchowym dokladnie z przeciwnego ‘skraju’ chrzescijanstwa. Gdybys jeszcze jakies 15-20 lat temu zadal mi pytanie, kto jest moim ulubionym ojcem Kosciola, odpowiedz brzmialaby zapewne SW. AUGUSTYN – wielki konkurent mnicha Pelagiusza, probujacego ‘zarazic’ celtycka duchowoscia Rzym. Do tego trzeba dodac, ze gleboki zwiazek z natura, jej rytmem, jej ‘pulsem’, ktory stanowi jedna z podstawowych cech celtyckiej duchowosci, nie jest akurat moja mocna strona (‘lono natury’ to teren zasadniczo mi obcy; do mnie odnosi sie raczej slynne powiedzonko: ‘Stadtluft macht frei’, ktore zreszta pierwotnie oznaczalo cos zupelnie innego, ale to mniejsza…).
To, ze duchowosc chrzescijanskich Celtow wreszcie do mnie przemowila, zawdzieczam owczesnemu proboszczowi anglikanskiej parafii w Haarlemie, o. Brianowi Richardsowi, o ktorym mawiam, ze ‘z protestanta uczynil mnie katolikiem’ i przygotowal do ‘confirmation’ w anglikanskiej wspolnocie koscielnej. Brian laczyl milosc do tradycji celtyckiej (zwlaszcza w jej walijskiej formie; stamtad bowiem pochodzil) z glebokim przywiazaniem do wschodniej ortodoksji (zwlaszcza tradycji aleksandryjskiej) i spora dawka dziewietnastowiecznej romantyki, ktora legla przeciez u podstaw odkrycia na nowo duchowosci iroszkockiej. W jego glebokim przekonaniu brytyjski Kosciol ma swoja wlasna ‘pedigree’, niezalezna od rzymskiej, ktora w wiekszym stopniu laczy go z Kosciolami Wschodu anizeli z centrum chrzescijanstwa zachodniego. Oczywiscie, w Anglii (ktorej, jak kazdy Walijczyk z prawdziwego zdarzenia, z calego serca nie cierpi), ta linia zostala (nieomal) zerwana przez ‘te nieszczesna reformacje’ (Henryk VIII byl w jego oczach straszna postacia, czemu zreszta trudno odmowic racji!), ale w Walii, Irlandii i – last but not least – Szkocji pozstala nietknieta. Ach, trzeba bylo zobaczyc Briana celebrujacego Eucharist lub Evensong w ktoryms z tych przepieknych kamiennych kosciolkow na walijskiej prowincji, w ktorych zachowaly sie (albo zostaly odtworzone) Rood Screens (to taki ‘ikonostas bez ikon’, oddzielajacy prezbiterium od nawy glownej; po polsku nazywa sie go ‘lektorium’; ladny przyklad czegos takiego widac np. na tym zdjeciu http://www.standrewsclewer.org.uk/images/chancel_full.jpg). Trudno bylo zywic chocby cien watpliwosci, ze widzi siebie jako spadkobierce celtyckich druidow… Szczegolnie milo wspominam wizyte w jego towarzystwie w Glastonbury – centrum legendarnego Avalon, gdzie w krypcie zrujnowanego (przez, a jakze, Henryka VIII! ;-)) opactwa, znajduje sie oltarz, pierwotnie uzywany do obrzedow poganskich, a potem ‘odziedziczony’ przez chrzescijan.
Dzisiaj bardzo idealizuje sie celtyckie chrzescijanstwo. Dostrzega sie tylko to, co nam sie w nim podoba, ale zapomina o mniej zachecajacych watkach, jak np. (obok spowiedzi usznej, o ktorej wspominasz) rozbudowane praktyki ascetyczno-pokutne (bardzo podobne zreszta do tych, ktore panuja wsrod koptow), ktorych zapewne nikt z nas nie chcialby kontynuowac. Sa jednak badacze, u ktorych entuzjazm laczy sie z trzezwoscia spojrzenia. Nalezy do nich np. (przynajmniej moim zdaniem) dr Philip Newell (http://www.jphilipnewell.com/). Zawsze warto siegnac po jego publikacje. jakies poltora roku temu w czasie wakacji uzywalismy jego rozwazan biblijnych z ksiazki zatytulowanej ‘Celtic Treasure’, co zreszta, o ile pamietam, znalazlo tez jakis slad na blogu). Zapamietalem z niej to blogoslawienstwo:

The blessings of heaven,
the blessings of the earth,
the blessings of sea and sky.
On those we love this day
and on every human family
the gifts of heaven,
the gifts of earth.
the gifts of sea and sky…

]]>
By: Seamus /?p=4262&cpage=1#comment-11944 Tue, 13 Sep 2011 13:22:35 +0000 /?p=4262#comment-11944 Wracam do tego posta po dosc dlugim czasie…Tak sie bowiem sklada, ze na mapie moich teologicznych wycieczek pojawila sie ostatnio Kraina Celtow. Szkoda ze te iroszkockie odrebnosci zostaly calkowicie wplecione w Whitby w rzymski model eklezjologiczny, a nastepnie prawie zupelnie zapomniane.
Oczywiscie teraz gdzies tam probuje sie do tego wracac, jak zawsze po latach do wszystkiego, co zostalo stlamszone w imie jednego obowiazujacego wzorca. Z dystansu wiekow widac jak wspaniala i inspirujaca byla to tradycja. Co prawda “zawdzieczamy” jej przymus spowiedzi usznej w rzymskim katolicyzmie (dobrze opisal to kiedys ks. Papocki w swoim artykule o zwiazku spowiedzi i Eucharystii), ale co tam – bilans i tak wychodzi mocno na plus.
Bliska mi jest duchowo ta tradycja, czuje to zwlaszcza kiedy czytam teksty modlitw z V czy VI wieku. Northumbria Community probuje to wskrzeszac i chwala im za to. W Polsce tez kilka lat temu wyszedl modlitewnik z tekstami celtyckich modlitw (Wydawnictwo M wydalo), ale dzis jest praktycznie nie do zdobycia. Chyba szarpne sie na ktorys z tych, ktore wydala Northumbria…
Lorica piekna jest rzeczywiscie, ale przypadla mi rowniez do gustu (chyba ze wzgledu na zwiezlosc i liryzm w jednym) ta modlitwa przypisywana sw. Kolumbanowi:

“Moim druidem jest Pan
Jezus Chrysus, syn Boga,
Chrystus, Mac Mhuire, Wielki Opat
Ojciec, Syn i Duch Święty.”

]]>