Agni Parthene

Mario, czysta Dziewico, najświętsza Bogurodzico.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Królowo, Matko Dziewicza, runo nas okrywające.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Wywyższona nad niebo, jaśniejsza od światła.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Radości chórów dziewic, aniołów przewyższająca.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Jaśniejąca na niebie bardziej od gwiazd wszystkich.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Świętsza od wszystkich zastępów niebieskich.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Mario, zawsze Dziewico, całego świata Pani.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Nieskalana Oblubienico, najświętsza Pani.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Mario Oblubienico, Pani, radości naszej przyczyno.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Dziewczyno uświęcona, Królowo, Matko najświętsza.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Czcigodniejsza od Cherubinów i bardziej wysławiona.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Od Serafinów bezcielesnych i Tronów bardziej chwalebna.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Raduj się, pieśni Cherubinów, raduj się, hymnie aniołów.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Raduj się, śpiewie Serafinów, radości archaniołów.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Raduj się, pokoju i szczęścia porcie zbawienia.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Święty Przybytku Słowa i niezniszczalności.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Raduj się, raju zachwycający życia wiecznego.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Raduj się, Drzewo życia i źródło nieśmiertelności.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Błagam Ciebie, Pani, teraz modlę się do Ciebie.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Proszę Ciebie, Królowo wszystkich, łaskawość Twoją.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Dziewczyno uświęcona i bez skazy, Pani Najświętsza.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Proszę Ciebie gorąco, Świątynio nieskalana.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Wspomóż mnie, wyrwij mnie wrogom moim.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.
Uczyń mnie dziedzicem życia wiecznego.
Raduj się, Oblubienico niezaślubiona.

Uczestnicząc w nieszporach w rycie wschodnim (w języku staro-cerkiewno-słowiańskim zwanych wieczernią), często na początku nabożeństwa możemy usłyszeć ten właśnie hymn opiewający Bogurodzicę. Chociaż zawarte w nim motywy są bardzo głęboko zakorzenione w tradycji maryjnej hymnologii Kościołów Wschodu, sam hymn, wbrew pozorom, liczy sobie dopiero około stu lat. Jego autorem jest św. Nektariusz z Eginy (1846-1920). Hieromnich (mnich posiadający święcenia kapłańskie) Nektariusz został w 1889 r. wyświęcony na metropolitę Pentapolis (starożytna diecezja w Cyrenajce, stanowiącej część dzisiejszej Libii) z siedzibą w Kairze. Jego popularność wśród ludu wzbudziła zazdrość miejscowego duchowieństwa, które doprowadziło do usunięcia Nektariusza z urzędu biskupiego. Powrócił wówczas do Aten, gdzie został wykładowcą teologii. To właśnie w tym czasie napisał Agni Parthene. Według podania odbyło się to w następujący sposób. Nektariusz modlił się w poczuciu osamotnienia i opuszczenia przez wszystkich. W pewnym momencie poczucie to jednak ustąpiło i opanował go tajemniczy spokój. Jednocześnie usłyszał śpiew. Podniósłszy oczy, ujrzał Bogurodzicę otoczoną przez aniołów, śpiewających ku jej czci: “Αγνή Παρθένε Δέσποινα”. Bogurodzica poleciła Nektariuszowi zapisanie pieśni, aby ludzie mogli ją śpiewać wspólnie z aniołami. Według innej wersji tego podania, polecenie Bogurodzicy brzmiało, aby sam Nektariusz napisał pieśń, którą mogliby śpiewać aniołowie. Tak czy inaczej, trudno oprzeć się skojarzeniu z wizją postaci Matki Bożej i jej duchowej roli, z którą zapoznaliśmy się za pośrednictwem br. Pawła Rudnickiego. Według niej, Bogurodzica jest “Panią podświadomości”, prowadzącą z mroku ku światłu Chrystusa. Wszystko wskazuje na to, że właśnie taką rolę odegrało to spotkanie z Matką Bożą, które miało miejsce w nader mrocznym momencie w życiu autora Agni Parthene.

Jeżeli porównać treść hymnu z radosną twórczością zachodnich piewców Marii, która obficie powstawała w tym samym okresie, rzuca się w oczy jego teologiczna i mistyczna głębia, a przede wszystkim to, że autorowi udało się nie popaść w przesłodzony sentymentalizm. Trudno w tym kontekście nie wyrazić przypuszczenia, że zachodnia pobożność maryjna mogłaby pójść zupełnie innymi drogami i przybrać zupełnie inny kształt, gdyby w większym stopniu kontynuowała pierwotne wzorce powstałe w chrześcijaństwie wschodnim.

Poniżej zamieszczamy zestawienie różnych wersji hymnu, które znaleźliśmy w internecie:

– po grecku, w wykonaniu serbskiej artystki Divny Ljubojević;
– w wykonaniu grekokatolickich mnichów z Uniowa (Ukraina);
– w wykonaniu mniszek z prawosławnego monasteru w Wojnowie (Polska);
– po angielsku;
– po arabsku;
– po koreańsku;
– po rumuńsku;
– po hiszpańsku;
– po francusku

This entry was posted in Wpisy po polsku and tagged , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply