Adwentowa nadzieja
Advent Hope

Jutro rozpoczyna się Adwent, ten okres w roku kościelnym, w którym najwyraźniej słyszymy echo pełnego napięcia oczekiwania na lepsze czasy, na spełnienie się Bożych obietnic, którym przepełniony jest Stary Testament, i które charakteryzowało również pierwszych chrześcijan. Gdy jednak mówimy o oczekiwaniach i obietnicach, nieuczciwie byłoby nie wspomnieć o pojawiającym się wciąż na nowo rozczarowaniu, rozgoryczeniu a nawet zwątpieniu z tego powodu, że się nie spełniają. To wszystko stanowi treść Adwentu i to wszystko powraca też w tym krótkim fragmencie kazania adwentowego ks. prof. Petera J. Gomesa zatytułowanego “The Courage to Hope” (“Odwaga żywienia nadziei”), które zaczerpnęliśmy ze zbioru “Strength for the Journey”, i którym chcemy rozpocząć tegoroczny okres adwentowy.

Przy okazji polecamy zbiór rozważań na okres Adwentu  wydany w j. angielskim i niemieckim przez Zjednoczony Kościół Metodystyczny. Znajdziecie go tutaj. Nam w każdym razie będzie on w tym roku towarzyszył w wędrówce przez Adwent. Informujemy jednocześnie, że wciąż jeszcze jest kilka wolnych miejsc na adwentowych rekolekcjach Polskiej Wspólnoty Episkopalnej, które odbędą się za dwa tygodnie w Łazach pod Krakowem. Serdecznie zapraszamy!

Adwentowa nadzieja, drodzy przyjaciele, jest pomyślana jako otrzeźwiająca odtrutka na fałszywą świąteczna wrzawę. To dlatego Kościół wlecze cię przez Adwent chociaż wierzgasz i wrzeszczysz; to dlatego zmusza cię do zmierzenia się z obietnicami wybawienia i z tym, że teraz najwyraźniej się nie spełniają; to dlatego Kościół wymaga, abyś spoglądał do przodu – a nie w przeszłość na żłóbek w Betlejem; to dlatego zapalamy te adwentowe świece: aby rozświetlić ciemność, a nie po to, aby umożliwić ci łatwiejsze patrzenie w lusterko wsteczne. To dlatego moim zadaniem i zadaniem każdego kaznodziei i kapłana w chrześcijaństwie jest w te cztery niedziele Adwentu ukazywanie ci tych faktów i tych obietnic, i tych nadziei, zaś Twoim obowiązkiem jako wierzącego w Chrystusa jest rozważanmie ich. Nie masz wyboru. Musisz to zrobić. Adwent nie jest celebracją; nie jest po to, aby tańczyć wokół latarni. Adwentowa nadzieja nie jest ćwiczeniem się w nostalgii czy sezonowym optymizmie. Adwent to nie celebracja lecz fortyfikacja przeciwko tym właśnie siłom, które będą popychać ku rozpaczy i ściągać w dół. Adwent jest ćwiczeniem się w wytrzymałości, w przygotowywaniu się na długą podróż do czasu i miejsca, w którym jeszcze nie byliśmy i do którego cała przeszłość i cała teraźniejszość są jedynie przygotowaniem. To właśnie św. Paweł, Apostoł Pogan – to znaczy nas – ma na myśli, gdy sugeruje, pisząc do Rzymian: „To zaś, co niegdyś zostało napisane, napisane zostało i dla naszego pouczenia, abyśmy dzięki cierpliwości i pociesze, jaką niosą Pisma, podtrzymywali nadzieję”. Innymi Słowy, Biblia nie jest zapisem ludzkich osiągnięć, ani nawet Bożych osiągnięć, lecz zapisem Bożych obietnic i nieustająca opowieścią o ludzkiej głupocie.

Advent begins tomorrow, the period in the church year when we can most clearly hear the echo of the tensed waiting for better times, for the fulfillment of God’s promises, with which the Old Testament is filled and which characterized also the first Christians. But when we speak of waiting and promises, it wouldn’t be honest not to mention the recurring disappointment, bitterness and even despair brought about by the fact that they are not fulfilled. This all is the content of Advent and this all returns also in this short fragment of Rev. Prof. Gomes’ Advent sermon entitled “The Courage to Hope”, which we took from the collection “Strength for the Journey”, and with which we want to begin this Advent.

We would also like to recommend a collection of Advent reflections published in English and German by the United Methodist Church. You can find it here. It will accompany us this year in our journey through Advent. We also would like to inform you that there are still a few places left at the Advent retreat of the Polish Episcopal Network which will be held in two weeks in Lazy near Krakow. Everyone is welcome!

Advent hope, my friends, is meant to be the sobering antidote to false Christmas cheer. That is why the church drags you kicking and screaming through Advent; that is why it forces you to confront the promises and their lack of apparent deliverance now; that is why the church requires that you look ahead and not back to the manger of Bethlehem; that is why we light these Advent candles: to lighten the darkness and not simply to allow you a better rearview window view That is why it is my job and that of every preacher and priest in Christendom, on these four Sundays in Advent, to place these facts and these promises and these hopes before you, and it is your duty as the faithful in Christ to consider them. You have no choice. This you must do. Advent is not celebration; it is not the moment for dancing around the light pole. Advent hope is not an exercise in nostalgia or seasonal optimism. Advent is not celebration but fortification against the very forces that would drive us to despair and drag us downward. Advent is an exercise in endurance, in preparation for the long journey to a time and a place where we have not yet been, and for which all of the past and all of the present are mere preparation. This is what Paul, the apostle to the Gentiles—that is, to us—means to suggest when he writes in Romans, “For whatever was written in former days was written for our instruction, that by steadfastness and by the encouragement of the scriptures we might have hope.” In other words, the Bible is not a record of human achievement, or even of divine achievement, but a record of divine promises and a constant tale of human folly.

Tradycyjny hymn adwentowy Rorate Coeli do muzyki Williama Byrda (1543-1623)
Traditional Advent hymn Rorare Coeli to the music of William Byrd (1543-1623)

This entry was posted in English entries, Wpisy po polsku and tagged , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply